Lwów, który jest miastem, w którym przez cały rok zazwyczaj przebywają turyści, jest teraz opustoszałym miejscem,w

którym ludzie pojawiają się, jeśli muszą. Szkoły są zamknięte, ludzie siedzą w domach i kupują masowo maski chirurgiczne.

Ulice są całkowicie wyludnione, wszędzie wiszą flagi, które wystrojono kirem. Ludzie próbują ratować się medycyna naturalną, próbują babcinych specyfików na grypę, jednak histeria dalej trwa. Leków w aptekach już od dawna nie ma, a rząd ukraiński nie jest w stanie sprowadzić nowych, brak jest na to środków, prosi się wiec o kraje europejskie o pomoc. Ceny na Ukrainie dramatycznie wzrosły, ludzie nie mogą nawet sobie pozwolić na kupienie głupiej cytryny, jest ona niekiedy trzy razy droższa.